Jak zarządzać własnym majątkiem cz.2 - umowa o dożywocie czy zapis windykacyjny?
§5

Jak zarządzać własnym majątkiem cz.2 - umowa o dożywocie czy zapis windykacyjny?

Pomimo że oba terminy zawarte w tytule wpisu dla laika brzmią co najmniej groźnie, bo budzą najgorsze skojarzenia z więzieniem i komornikiem, postaramy się je oswoić i pokazać niewątpliwe zalety tych dwóch form przekazania majątku bliskim.

W poprzednim wpisie zastanawialiśmy się, jakie możliwości przekazania majątku (mieszkanie o wartości 200 tys. złotych oraz trzy samochody o łącznej wartości 200 tys. złotych) dwójce swoich dzieci dzieciom posiada Pan Kowalski. Omówiliśmy darowiznę oraz testament stwierdzając, że obie te formy posiadają niestety swoje wady. Może tzw. umowa o dożywocie lub zapis windykacyjny będą dla naszego bohatera jakąś alternatywą?

Umowa o dożywocie

Jest to póki co mało popularna, ale interesująca forma przekazania majątku, która eliminuje ryzyko związane z darowizną, za którą z założenia nie możemy oczekiwać niczego w zamian. Istota umowy o dożywocie polega na tym, że w ramach „zapłaty” za przeniesienie własności obdarowany zobowiązuje się zapewnić darczyńcy dożywotnie utrzymanie. W naszym przypadku Pan Kowalski podpisałby z córką umowę o dożywocie, przekazując jej mieszkanie. Córka byłaby zobowiązana do zapewnienia ojcu zakwaterowania, wyżywienia, opieki - także w przypadku choroby, natomiast po śmierci musiałaby pokryć koszty pogrzebu. Taka umowa podlega wpisowi do księgi wieczystej, a nieruchomość jest obciążona prawem dożywocia. Zdecydowaną wadą tej formy przekazania własności jest konieczność uregulowania podatku od czynności cywilnoprawnych w wysokości 2% wartości nieruchomości. Tym samym córka Pana Kowalskiego musiałaby zapłacić 4 tys. złotych podatku, a także doliczyć koszty sporządzenia umowy notarialnej oraz wpisu do ksiąg wieczystych.

Zapis windykacyjny

W poprzednim wpisie wspominaliśmy o istnieniu w prawie polskim pewnego paradoksu, który sprawia, że osoba sporządzająca testament może dokonać jedynie ułamkowego podziału swojego majątku, a nie może np. zapisać bezpośrednio samochodu, czy domu dziecku. Mało tego - aby stać się właścicielem majątku otrzymanego po zmarłym spadkodawcy, spadkobierca musi przeprowadzić postępowanie sądowe o stwierdzenie nabycia spadku, a następnie dokonać tzw. działu spadku, czyli określić, komu przypadną na własność poszczególne składniki majątkowe. Na szczęście w październiku 2011 roku zostały wprowadzone przepisy dotyczące tzw. zapisu windykacyjnego. W ramach takiego zapisu konkretny składnik majątku można przekazać konkretnej osobie. Mogą to być nieruchomości, bądź przedmioty, lecz także przedsiębiorstwo, gospodarstwo rolne, czy prawa do użytkowania. Spadkodawca może objąć taki zapisem członka najbliższej rodziny, dalszego krewnego, lecz także osoby z nim niespokrewnionej. Przedmiot zapisu windykacyjnego jest wyłączany z masy spadkowej, a to oznacza, że pozostała część spadku podlega normalnemu podziałowi w ramach dziedziczenia. Gdyby nasz Pan Kowalski w ramach zapisu windykacyjnego przekazał córce mieszkanie, wciąż uczestniczyłaby w postępowaniu dotyczącym trzech samochodów zmarłego ojca, a jej udziały w tym dziedziczeniu nie byłyby w żaden sposób ograniczone. Jedynym wymogiem dotyczącym zapisu windykacyjnego jest konieczność spisania testamentu u notariusza.

Jeśli powyższe sposoby zarządzania własnym majątkiem wydają Ci się skomplikowane lub niewystarczające w Twojej sytuacji albo chcesz zasięgnąć dalszych, bardziej precyzyjnych informacji, zapraszamy do bezpośredniego kontaktu z Kancelarią!